20 marca 2016

8 prostych trików na świąteczne obżarstwo

Podczas świąt często popuszczamy cugle i jemy, nie kontrolując ilości i częstotliwości posiłków – ot taka tradycja. Skoro już napracowaliśmy się w kuchni przez kilka dni, teraz trzeba to wszystko zjeść! Miksując ciężkie i kaloryczne potrawy z alkoholem, łatwo wyjść poza granice umiaru, a po Świętach obawiać się spojrzenia na wagę. Z drugiej strony, ścisłe trzymanie się diety podczas Świąt nie wchodzi przecież w grę! Dlatego podajemy 8 prostych wskazówek, jak cieszyć się świątecznymi smakołykami, tak by latem wcisnąć się w letnie ubrania.

  1. Zacznij od zdrowej przekąski

Jednym z najgorszych grzechów jest zasiadanie do stołu bardzo głodnym. Rzucamy się wtedy na jedzenie, pochłaniając je znacznie szybciej i w większej ilości, niż normalnie. Dobrym sposobem, aby temu zapobiec, jest zjedzenie małej przekąski ok. godzinę wcześniej. Może to być mała kanapka z pełnoziarnistego chleba lub jogurt z otrębami i pestkami. To uchroni cię przed atakiem przypuszczonym na świąteczny stół.

  1. Zdrowy tuning śwątecznych potraw

Jeśli samodzielnie przygotowujesz potrawy świątecznie, tam, gdzie możesz, postaraj się wymienić składniki na korzystniejsze dla zdrowia. Białą mąkę zastąp pełnoziarnistą, zrezygnuj z panierki, a w miejsce majonezu użyj mieszanki pół na pół z jogurtem. Takie małe zmiany oszczędzą nawet kilkaset kalorii! Jeśli spędzasz święta poza domem, przygotuj taką odmienioną tradycyjną potrawę i podaruj ją gospodarzom. Może uda Ci się zapoczątkować nowy, zdrowszy trend wśród rodziny czy przyjaciół?

  1. Do picia coś z bąbelkami

Bąbelki, zarówno w wodzie, jak i w winie, mają swoje zalety. Te w wodzie, popijane małymi łykami, dadzą szybsze uczucie sytości, natomiast te w kieliszku mają najmniej kalorii ze wszystkich alkoholi (np. szampan, prosecco czy hiszpańska cava). Staraj się trzymać zasady, że wypijesz nie więcej niż dwa kieliszki. Dlaczego? Po pierwsze, alkohol to też kalorie! A po drugie, kiedy pijesz więcej alkoholu, powoduje to wzmożenie apetytu. Dodatkowo, towarzyszące mu rozluźnienie sprawia, że znacznie gorzej idzie nam samokontrola tego, co wrzucamy do żołądka.

ZK-new-1200

  1. Wielkość ma znaczenie

Kiedy zasiądziesz już przy stole, staraj się używać mniejszego talerza – wypełni go mniejsza ilość jedzenia. Powiedzenie, że “jemy oczami” jest niezwykle prawdziwe! Widząc pełny talerz, nasz mózg inaczej będzie rejestrował posiłek. Jeśli masz do dyspozycji tylko tradycyjny duży talerz, wypełnij go w 70% warzywami, a tylko 30% zostaw na bardziej kaloryczne potrawy – w ten sposób nałożysz ich mniej!

  1. Przetwarzaj jak najmniej!

Nie ważne czy gotujesz sam, czy idziesz “na gotowe” – zasada jest podobna. Nie jesteś w stanie „na oko” ocenić, co ile ma tłuszczu czy kalorii, ale łatwo możesz wybrać, zdając się na intuicję. Staraj się wybierać lub robić produkty i potrawy, które są najbardziej zbliżone do naturalnego “oryginału”. Przykład? Wybierz gotowane lub pieczone ziemniaki zamiast puree, filet z drobiu zamiast mielonego czy surówkę z oliwą zamiast warzyw zapiekanych np. pod beszamelem. Kaloria tu, kaloria tam… na koniec dnia okaże się że sporo udało się zaoszczędzić!

  1. Usiądź strategicznie

I nie mamy tu na myśli: „naprzeciwko swoich ukochanych smakołyków”! Wręcz przeciwnie, usiądź tak, by mieć do nich jak najdalej – to gwarantuje, że dwa razy się zastanowisz, nim sięgniesz po (niepotrzebną) dokładkę. Kiedy ulubiona potrawa stoi w zasięgu ręki, dużo łatwiej przesadzić z ilością! A kiedy będzie naprawdę ciężko oprzeć się pokusie, zrób coś, co odwróci twoją uwagę: pomóż gospodyni, wynieś brudne naczynia, zaproś dziadka do tańca lub zanurkuj z dziećmi pod choinkę!

  1. Delektuj się

Nikt nie zaprzeczy, że w święta jemy dla przyjemności. Ciężko sobie odmówić skosztowania potraw, które smakują tak wyjątkowo tylko w tym konkretnym czasie w roku. Sernik mamy czy bigos babci – grzech nie zjeść – powiedzą wszyscy. I my też! Ale zamiast połykać wielki kawał sernika, podziel się nim z drugą osobą i delektuj się każdym kęsem. Jedząc wolniej, zapewnisz sobie tyle samo przyjemności, a zjesz dużo mniej!

  1. Nie siedź za stołem do późna.

Im dłużej siedzisz przy stole, tym więcej zjesz i wypijesz. Po kolacji staraj się zmienić miejsce na takie z dala od stołu. Już samo jedzenie późnym wieczorem ma zgubne skutki, a zarywanie nocy i niedobór snu ma udowodniony, niekorzystny wpływ na masę ciała. Im mniej śpisz, tym więcej jesz, bo masz więcej czasu na jedzenie, a twój organizm desperacko próbuje nadrobić brak energii przekąskami.

Wróć