28 kwietnia 2016

Dobry licznik kalorii jest na wagę złota

Jeśli zapytamy kogoś, kto ma lub miał problemy ze zbędnymi kilogramami, jak schudnąć, odpowie, że trzeba ograniczyć zjadane kalorie. Porada banalna, ale bardzo trafna i prosta: bilans energii powinien być ujemny, co oznacza, że musimy więcej jej wydatkować niż przyjmować. Skąd jednak wiemy, ile co ma kalorii i ile ich spalamy podczas ruchu? Minęły już czasy, kiedy jedynym sposobem na policzenie kalorii było ważenie produktów i sprawdzanie wartości w tabelach kalorii. Dziś technologia ułatwia życie osób na diecie oraz tych, którzy po prostu chcą mieć na oku swoje posiłki czy poziom aktywności fizycznej.

 

Większość z nas korzysta obecnie ze smartfona, by pozostać w kontakcie ze znajomymi i rodziną, a także wykonywać tysiące innych zadań dzięki zainstalowanym aplikacjom. Wśród nich znajdziemy też setki tzw. trackerów diety. Jak wybrać najlepszą apkę? Nasi eksperci radzą, które z popularnych programów najbardziej dokładnie sprawdzą się w monitorowaniu naszych dietetycznych poczynań.

 

Dobra aplikacja powinna być przede wszystkim adekwatnym źródłem wiedzy o produktach, które spożywamy. Żyjemy w Polsce i jemy produkty, które są dostępne w naszych sklepach, zastosowanie więc aplikacji np. z bazą danych produktów amerykańskich nie będzie najlepszym pomysłem. Nawet jeśli mamy do czynienia z tą samą marką produktu, będzie on cechował się innym składem i wartością odżywczą, więc zastosowanie tego licznika niezbyt dokładnie odzwierciadli to, co jemy.

 

Dobra aplikacja powinna też ułatwiać, a nie utrudniać życie użytkownika. Intuicyjne podpowiedzi produktów, wyszukiwarka kodów kreskowych, możliwość wprowadzania własnych produktów i potraw to „must have” dobrego licznika!

 

Powyższe cechy to podstawa, natomiast to, co wyróżnia niektóre apki, to dodatkowe funkcje. Czymś ekstra może być np. dodawanie aktywności fizycznej, licznik kroków bazujący na danych z naszej komórki czy krokomierza na rękę oraz podpowiedzi i ostrzeżenia wyskakujące, kiedy zapisujemy kolejne posiłki. Te ostatnie mogą zawierać informacje, że zbliżamy się do dziennego limitu kalorii lub, że dany produkt zawiera dużo soli czy tłuszczu. Te użyteczne dodatki pozwalają kompleksowo dbać o to, co i ile jemy i pijemy, a ile spalamy.

Fotolia_70301317

Wybraliśmy dla was trzy aplikacje, które zdaniem naszych ekspertów najlepiej spełniają rolę osobistych kalkulatorów i trackerów odżywiania. Oto one:

  1. My Fitness Pal – jedna z największych i obecnie najbardziej rozbudowanych aplikacji. Posiada ponad 8 milionów użytkowników z całego świata, którzy każdego dnia dodają nowe produkty. Co ważne MFP zatrudnia sztab dietetyków weryfikujących wpisane przez użytkowników wartości. Apka wyposażona jest również w skaner kodów kreskowych, który pozwala na ultra szybkie dodawanie produktów, oraz komunikaty monitorujące poziom kalorii, cukru, soli, tłuszczów, witamin i składników mineralnych. Co ważne, MFP to nie tylko tracker kalorii, ale również monitor aktywności fizycznej. Działa kompatybilnie z krokomierzem wbudowanym w telefon oraz z kilkoma urządzeniami zewnętrznymi, takimi jak pulsometry i fit-bandy z Bluetooth. Jeśli nie korzystamy z podobnych gadżetów, możemy ręcznie wpisać lub wybrać z listy rodzaj wykonanej aktywności i jej czas, a aplikacja doda wydatkowaną pulę kalorii do naszego dziennego limitu. MFP ostrzega też, jeśli zjemy za mało kalorii w stosunku do wydatkowanych – to bardzo istotne, bo za mała liczba kalorii (tak jak zbyt wysoka), może skutkować zahamowaniem spadku masy ciała i efektem jo-jo! I ostatnia zaleta: aplikacja jest dostępna po polsku i za darmo. W płatnej wersji premium pozbędziemy się reklam.

 

  1. Fat Secret Calorie Counter – to chyba najstarszy kalkulator kalorii na rynku, dostępny w języku polskim. Tak jak w przypadku My Fitness Pal możemy wprowadzać własne produkty i posiłki, jak również dodawać produkty za pomocą skanera kodów kreskowych. Skaner kodów jest niezwykle przydatny, kiedy mamy do czynienia z produktem bez tabelki wartości odżywczej, ale z naklejonym kodem kreskowym (np. kanapki ze sklepu czy stacji paliw). Dzięki skanerowi nie musimy się już stresować policzeniem wartości takiego produktu, kiedy pod ręką nie mamy nic innego do jedzenia. FSCC pozwala nam też dodać aktywność fizyczną i dolicza wydatkowane kalorie do dziennego zapotrzebowania.

 

  1. Fitatu – to dość nowa aplikacja (ma niecały rok) i wybraliśmy ją ponieważ jest „nasza”, czyli polska. Twórcą Fitatu jest największy portal dietetyczny Vitalia.pl. Program jeszcze wciąż wymaga ulepszeń, jednak jak mówią: nie od razu Rzym zbudowano. Jak na rodzimą produkcję aplikacja jest bardzo przyjemna w użytkowaniu, ma szeroki wybór produktów i potraw oraz przepisów. Co bardzo ważne, każdy wpis użytkownika do bazy jest weryfikowany przez dietetyków Vitalii, nie ma więc mowy o błędach. Twórcy deklarują rozwinięcie aplikacji o nowe funkcje. Może zatem niedługo Fitatu stanie się groźnym konkurentem wyżej wymienionych „starych wyjadaczy”?
Wróć