7 stycznia 2016

Od nowego roku zacznę…


Początek stycznia obfituje w postanowienia noworoczne: spada sprzedaż papierosów, a siłownie wypełniają się po brzegi. I jak co roku, spadek sprzedaży jest jedynie chwilowy, a w klubach fitness z każdym dniem ubywa zapaleńców, aby w lutym osiągnąć stan mniej więcej sprzed świąt. Znacie to? 🙂

Znaczna większość z nas wraz z nowym rokiem postanawia zmienić coś w swoim życiu. Najczęściej chcemy schudnąć, zdrowiej jeść, zacząć ćwiczyć lub zrywamy z nałogami. Wszystkie te postanowienia są jak najbardziej korzystne, – dlaczego zatem tylko niewielkiemu procentowi z nas udaje się w nich wytrwać dłużej niż 2-3 miesiące?

zk-08012016-b

Najczęstszy powód jest taki, że stawiamy sobie zbyt wiele zadań do wdrożenia w krótkim czasie, a do tego są one zazwyczaj dość trudne. Komuś, kto przez cały ubiegły rok (a może i lata) nie dbał o to, co je, nie będzie łatwo odciąć się od starych nawyków w jeden dzień. Ktoś, kto nie ćwiczył, a pójdzie na intensywny trening, wróci do domu z „zakwasami” i prawdopodobnie będzie to jego pierwsza i ostatnia wizyta w siłowni. Nadmierne kilogramy nie pojawiły się znikąd, atakując nas z zaskoczenia – był to proces, w którym zyskiwaliśmy kilogram po kilogramie, sprowadzając nasze nawyki żywieniowe na złą drogę. Wyznaczanie sobie nierealistycznych celów na nowy rok jest pierwszym krokiem do porażki!

Mamy wyjątkową tendencje do stawiania sobie oczekiwań, że w jeden dzień zmienimy całe życie. Nie szanujemy przy tym naszej przeszłości: nawyków, stylu życia, warunków fizycznych czy nawet ekonomicznych, które upomną się o nas za tydzień lub za miesiąc. Oczywiście, są osoby o niewiarygodnej motywacji i silnej woli, które potrafią tego dokonać, ale jeśli czytasz ten tekst, to pewnie zaliczasz się do tej drugiej grupy, która wciąż szuka skutecznego sposobu „na siebie”. Wierzymy, że poniższe wskazówki okażą się przydatne i pozwolą dotrzeć do wymarzonego celu bez stresu, frustracji i złości na samych siebie.

 

  1. Bądź realistą. Cudownie byłoby odrzucić jedzone w nadmiarze słodycze z dnia na dzień, ale jeśli niejednokrotnie próbowałeś to zrobić i poległeś, być może metoda „szybkiego cięcia” nie jest dla ciebie. Nie oznacza to, że jesteś skazany na niepowodzenie: daj sobie prawo do stopniowego osiągania dużych celów. Jesz słodycze lub słone przekąski codziennie? Na pierwszy miesiąc wyznacz cel, by jeść je tylko 3-4 razy w tygodniu, potem w kolejnym 2-3 razy na tydzień i w następnym 1-2 razy. Osobiście radzimy poprzestać na zasadzie 1 „słodkiego” dnia w tygodniu na wzór modelu szwedzkiego i ich „słodkiej soboty” – życie całkowicie bez słodyczy byłoby smutne!
  2. Wprowadzaj jedną zmianę na raz. Zdrowo jeść, odstawić kawę, chodzić na fitness, mniej wydawać… zazwyczaj z nowym rokiem wymagamy od siebie kilku radykalnych zmian na raz. Wprowadza to niesamowite ciśnienie, które wywieramy sami na sobie, i powoduje, że jesteśmy w grupie zagrożonej szybką porażką. Podziel rok na np. kwartały – w pierwsze trzy miesiące wdróż zasady zdrowszego odżywiania, a kiedy poczujesz, że postanowienie stało się twoim nowym nawykiem, dodaj aktywność fizyczną, a następnie kolejne postanowienia. Tak pójdzie łatwiej i na koniec roku okaże się, że udało ci się osiągnąć więcej niż się spodziewałaś!
  3. Mierz się! Cele, których nie można zmierzyć bądź wyrazić w konkretnych działaniach, bardzo trudno osiągnąć. “Schudnę”, “Będę zdrowo jeść” czy “Zacznę się ruszać” to coś, co nie podlega pod żadną skalę, ani nie określa, jak chcemy to osiągnąć. Dlatego rozbij swój cel na czynniki pierwsze, np.: „Zacznę jeść śniadania przed wyjściem z domu”, „Pójdę poćwiczyć 3 razy w tygodniu na godzinę”, „Zgubię 2 kg miesięcznie”, i tak dalej. Ogólny cel wymaga wypełnienia wielu malutkich celów – takie rozbicie pozwala powoli do niego dotrzeć!
  4. Zostań kierownikiem projektu. Rozpisz dokładny plan, jak zamierzasz osiągnąć swój cel (zgubić X kg), jakich narzędzi użyjesz (wizyta u specjalisty, ćwiczenia), jak osadzisz go w czasie (po 1kg miesięcznie) i gdzie możesz podziewać się zwiększonego ryzyka (np. wyjazdy służbowe lub uroczystości rodzinne) i załóż, co zrobisz w takich trudnych sytuacjach. Im więcej przemyślisz i przeanalizujesz, tym bardziej realistycznie podejdziesz do tematu i mniej rzeczy cię zaskoczy. Sukces czeka!
  5. Pochwal się. Powiedz komuś o swoim postanowieniu. Jeśli twoi najbliżsi będą o nim wiedzieć, będą mogli wesprzeć cię w twoich wysiłkach, zamiast kusić ciastkiem o 22:00 ;-). Nie bój się prosić o wsparcie! Sprzyjające środowisko to duża część sukcesu naszych postanowień.
  6. Znajdź partnera. Wspólne treningi, odchudzanie czy rzucanie palenia idą łatwiej, gdy mamy przy sobie kogoś, kto razem z nami zmaga się z tym samym problemem. O ile raźniej wejść na nową siłownię z koleżanką przy boku?
  7. Nie ograniczaj się! Każdy dzień jest dobry, by zacząć coś zmieniać. To, że nie udało się od „pierwszego” czy “od poniedziałku”, nie znaczy, że wszystko przepadło i że nie można zacząć od środy czy od każdego innego dnia i miesiąca. Zaakceptuj potknięcia – są one częścią procesu wprowadzania zmian. Złe nawyki buduje się latami i potrzeba czasu, by je odmienić. Odrzuć poczucie winy po zjedzeniu paczki ciastek – zamiast tego pomyśl, co możesz zrobić lepiej następnym razem, aby skończyło się na 1 ciasteczku zamiast paczki. Może brzmi to banalnie, ale uczymy się popełniając błędy, a każdy dzień jest dobrym dniem, by zacząć od nowa.
Wróć