28 października 2016

Zamknięte koło otyłości – jak się z niego wydostać?

Niegdyś uważano, że otyłość to jedynie kwestia estetyki. Dziś wiemy, że to złożony problem związany zarówno z zaburzeniami fizjologicznymi, jak i psychologicznymi. Osoby, które nigdy nie borykały się z tym problemem, najczęściej uważają, że zrzucenie zbędnych kilogramów to kwestia silnej woli i motywacji psychicznej. Jest to jednak tylko pół prawdy. Takie podejście doskonale sprawdzi się w przypadku nadwagi, czyli kilku nadprogramowych kilogramów. Otyłość to jednak jednostka chorobowa o wieloczynnikowym podłożu i różnorakich skutkach zaburzających fizjologiczne procesy zachodzące w organizmie. Często mówi się o zamkniętym kole otyłości – to zjawisko może dotyczyć różnych jej aspektów.

Psyche

Osoby otyłe w większości cierpią na znaczne obniżenie samooceny, a co za tym idzie również nastroju. Kolejne nieskuteczne diety, efekt jo-jo, frustracja, poczucie nieskuteczności i bezradności powodują, że chory zaczyna wątpić w możliwość jakiejkolwiek korzystnej zmiany. Niejednokrotnie taki stan utrzymuje się miesiącami, a jedyną pociechę w niedoli pacjent znajduje w jedzeniu, powodując tym samym jeszcze większe nasilenie problemu. Wyjście na siłownię czy nawet marsz w parku również wiąże się ze stresem. Ćwiczący otyli często przykuwają krytyczne spojrzenia i niewybredne komentarze, które na dobre zniechęcają do powrotu do aktywności. To samo dotyczy jedzenia w miejscach publicznych – osoby otyłe często unikają pokazywania się „z jedzeniem”, co na przykład skutkuje niejedzeniem przez dużą część dnia (np. w pracy) i kompensacją powodowaną wilczym głodem, jak również odreagowaniem frustracji w godzinach wieczornych.

Soma

Otyłość to również – a może przede wszystkim – wiele zmian na poziomie fizjologicznym. Nadmierne depozyty tkanki tłuszczowej to nie bezładna masa, lecz ogromny wewnątrzwydzielniczy organ wpływający na wiele procesów metabolicznych. Produkowane przez tkankę tłuszczowa adipokiny wpływają m.in. na zwiększenie insulinooporności, co jest pierwszym krokiem w kierunku cukrzycy typu 2, zwiększenia krzepliwości krwi, zaburzenia odczuwania głodu i sytości czy zwiększenie produkcji składników sprzyjających rozwojowi stanów zapalnych i nowotworów. W efekcie pacjent, mimo przestrzegania zaleceń dietetycznych, ma duże problemy ze zredukowaniem masy ciała, co z kolei napędza poczucie nieskuteczności i prowadzi do zaniechania starań.

Metoda małych kroków

Pacjent otyły wymaga kompleksowego podejścia lekarza, dietetyka i psychologa, aby w pełni bezpiecznie pozbyć się nadmiernej masy ciała i w długotrwałej perspektywie zmienić nawyki żywieniowe, tak aby uniknąć efektu jo-jo i cieszyć się zdrowiem.

zk-28102016-link

Nie od razu Rzym zbudowano – w kilka dni czy tygodni nie zgubimy zapasów tkanki tłuszczowej, którą gromadziliśmy najczęściej latami i miesiącami. Spójrz na siebie okiem realisty, a nie krytyka, i daj sobie uczciwą szansę na zmianę oraz na popełnianie błędów podczas jej wprowadzania. Zacznij od wizyty u lekarza: złe wyniki często są dodatkową motywacją, dobre – miłe poczucie, że nie jest najgorzej i wszystko można jeszcze łatwo naprawić. 90% osób z nadwagą i otyłością doskonale wie, jakie błędy żywieniowe popełnia. Nie próbuj jednak naprawiać ich wszystkich na raz. Nie jesz śniadania? Zacznij od tego! Podjadasz słodycze w pracy? Zastąp je marchewką i selerem. Nie ruszasz się? Zamień windę na schody. Biuro jest na 9 piętrze? Spokojnie! Najpierw dochodź do 3 piętra, a potem wraz z kondycją będziesz wchodzić coraz wyżej. Kiedy przyzwyczaisz się do tych 2-3 pierwszych zmian, wprowadzaj kolejne. Po 3-4 tygodniach wybierz następny nienajlepszy nawyk do naprawy i tak miesiąc za miesiącem przyzwyczajaj się do nowego życia, a twoje ciało powoli zacznie ci za to dziękować. Pamiętaj – w odchudzaniu WOLNIEJ znaczy SZYBCIEJ.

Wróć